zaaczynamy

< prev / next >
2010-04-29 00:00:00 Cape Town welcome to część 2.

Ludzie to osobna sprawa w CT właściwie nie wiadomo kto skąd i po co się tutaj znalazł oczywiście dominują czarni, ale mixy duńczyka z eskimosem spotkacie na każdym kroku. Widać też zafascynownie sportem - w wiekszości rugby :-), szczególnie wieczorami w klubach bary są mocno uszczelnione przez panów, którym jajowata piłka napewno nie sprawia problemów. Generalnie są bardzo pomocni, ale szczególnie, poza obszarami biznesowymi widać że kolega z ulicy chetnie zająłby się Twoim zegarkiem, albo nawet butami. Widać mocny kontrast pomiędzy białymi sasiedziałymi mieszkańcami RPA, a ciągle ubogą warstwą czarnoskórych. Stąd zapewne też biorą się centra handlowe jak to VICTORIA w bezpośrednim sąsiedztwie Stadionu na którym już nie długo MŚ w piłce nożnej. Spotkacie w środku maaaase czarnych... głownie sprzątających, lub pobsługujących białych kupujących zwłaszcza że w środku nie ma marek innych niż GUCCI, TAG HEUER etc. nawet sklep spożywczy wyglądem przypomina SPA a nie naszego Piotra i Pawła. Cdn...

2010-04-28 00:00:00 Cape Town welcome to część 1.

Właściwie chronologicznie rzecz biorąc pierwsze co się rzuca w oczy to fakt że trudno tu dotrzeć w jakikolwiek inny sposób niż lotem British Airways - zresztą wpływy kolonialne widać na każdym kroku, od sklepów, aż po architekture i wystrój wnętrz. Oczywiście dolecicie Lufthansą ale za to z iloma przesiadkami i utrudnieniami :-). Angole wiedzą jak się wynieść z kraju pozostawiając mocne wpływy.
Całe Cape Town naprawde powala na kolana urokiem i kontrastami, bez jaj pozostałości po Brytolach jak parki, urzędy, zabudowa portowa (właściwie większa część miasta to port) naprawde są zajebiste, a dodatkowo całe tło które stanowią Góry Stołowe dopełnia całości. Masa sklepików, butików kawiarenek restauracyjek jest piorunująca, jedzenie przepyszne, a ceny jedzenia i alkoholu są tak niskie że naprawde trzeba się zastanowić nad swoim życiem żeby nie popaść w alkoholizm siadając do kolejnej butelki / kieliszka. Dla przykładu kolejka 8 x mohito + 2 x wódka na lodzie z lemoniadą w portowej knajpce to wydatek rzędu 150 randów = ok 40 pln.

2010-04-27 00:00:00 Cape Town welcome to!

No to wracam do updatowania SanczO.pl - wyjazd do RPA i finały Red Bull Street Style są wystarczającym pretekstem żeby coś nasmarować.
Jeśli chcecie śledzić poczynania naszego zawodnika Łukasza Chwieduka zapraszam na www.facebook.pl/wojtek.sanecki natomiast relacja na żywo już w najbliższa środę na www.redbull.com

Tutaj zapraszam na krótką relację z moich obserwacji Cape Town. W kolejnych newsach znajdziecie info o tym co i jak tu wygląda i dlaczego jest tak dziwnie :-)

  2/13

e-mail: sanczo(at)sanczo(dot)pl
kontakt mój profil na TwarzoKsiążce